Najnowsze komentarze
Dla posiadaczy prawa jazdy Kat B: ...
Sporo ludzi czekało na tę próbę te...
Hejka. Może opisz jeszcze Krzyszt...
Strasznie jestem ciekaw za co minu...
Sledzilem z zapartym tchem, piekni...
Więcej komentarzy
Moje miejsca
Moje linki

02.07.2014 22:18

Niedoceniony motocykl - Junak M20

Junak 123 sprzedany, skuszony kupiłem Kawasaki ER 5, po między jesienią, a wiosną przejechałem 2 tyś, km. "Nie leżała mi", za dużo paliła, dziwnie wchodziła w zakręty, jakaś taka sztywna była, "szukała" drogi kiedy na asfalcie były muldy. Czternaście lat i dziesięciu właścicieli robi swoje.

   Sprzedając 14 letnią Kawkę nic nie dokładając ze skarpety stałem się właścicielem nowego Junaka M20. Moto w serwisie zostało dodatkowo sprawdzone, płyny, kable, bezpieczniki, luz łańcucha, poziom oleju, wszystkie śruby, na moją prośbę zostały wklejone śruby mocujące alternator, a to z powodu usterki jaką zaliczył Michał Kubiak jadąc swoim Junakiem M20 w podróży dookoła świata. Motocykl zarejestrowałem, opłaciłem OC i w drogę. Junak chodzi aż miło. Radocha wielka, kanapa bardzo wygodna, to nie jest już kij od szczotki, na którym siedziałem jadąc w Bieszczady. 

    Od kilku lat firma Almot sprzedaje motocykle, motorowery i skutery z logo Junak.
Skoncentruje się tylko na motocyklach, gdyż to one leżą w kręgu mojego zainteresowania.
Oferta, jaką ma firma jest całkiem spora, zaczynając od lekkiego Junaka 121, a kończąc na całkiem sporym Junaku M16 i 650 NK.  O ile sprzedaż większości motocykli utrzymuje się na pewnym poziomie, to Junak M20 zdecydowanie odstaje w tym rankingu.
     Koń, jaki jest każdy widzi, jedno z całą pewnością można o nim powiedzieć nie jest szpetny. To klasyk dostępny w czarnym kolorze. Moto jest spore, moja pierwsza myśl, kiedy na niego usiadłem, „ale stodoła” oczywiście na plus, jego rozmiary docenią wszyscy, mój poprzedni Junaczek 123 to jak mucha przy Polonezie.
   Wygodna pozycja i kanapa na wysokości 78 cm daje bardzo dobrą widoczność. Silnik szybko wkręca się na obroty i co ważne jest bardzo elastyczny, nie ma potrzeby wiecznie machać wajchą zmiany biegów, co pozwala sprawnie poruszać się po mieście jak i w trasie, wyposażony we wtrysk paliwa ma mały apetyt na paliwo, mieszczący się w granicach, 3,5l / 100 km.
   Trzy tarcze hamulcowe, to obecnie standard i Junak go oferuje. Do tego bagażnik, wystarczy przykręcić kufer i latamy. Omija nas dodatkowy koszt związany z zakupem stelaży.  Zbiornik paliwa to kolejny powód do zadowolenia, przy nim możemy zapomnieć gdzie na trasie jest stacja benzynowa.  Pojemności 28l pozwala na jednym tankowaniu pokonać ok. 700 km to trasa z Gdyni do Zakopanego.
     
    Jednak ten motocykl tak popularny w Rosji, na Białorusi w Czechach czy na Ukrainie w Polsce ma niewielu zwolenników, a przecież jest on o niebo wygodniejszy od flagowego modelu Junaka M16. Biegi wchodzą pewnie i płynnie, jedynka nie wpada jak wiadro do pustej studni. Skrzynia działa precyzyjnie i bez zarzutu. Za mną dwa tysiące kilometrów. 
  
     W czasie docierania wyszły drobne usterki, bardziej spowodowane wyżyłowanym czasem, jaki chiński mechanik może poświęcić na montaż  danego elementu i tak poprawione zostało ułożenie rury wydechowej przy bloku silnika, dodatkowo profilaktycznie uszczelnione pastą, poluzował się czujnik odpowiadający za wyświetlanie biegów, ten drobiazg spowoduje, że nie uruchomisz silnika, trzeba wówczas wycisnąć sprzęgło i  dopiero uruchomić starter.
    Wymieniony zostało olej, żarówa główna, uzupełniony został płyn w chłodnicy. Po trzech godzinach spędzonych w warsztacie Junak chodzi aż miło szczególnie daje się odczuć różnicę po wymianie oleju.
 
    Ciekawy wątek na temat Junaka M20 jest na forum,  zdarzają się  drobne usterki, które na szczęście mnie omijają http://forumjunaka.cba.pl/viewtopic.php?f=17&t =327 proszę poczytać i przy zakupie nowego motocykla, przed przeglądem zerowym warto zwrócić uwagę mechanikom na pewne sprawy.
Komentarze : 1
2014-08-03 19:56:05 mufka

j123: W Rosji czy Białorusi wyszydzany u nas GreatWall (chiński Hilux) uchodzi za fajną brykę, za niewygórowane pieniądze. Niestety w Polsce ludzie mają kompleksy i jeśli nie można sprzętem zaszpanować przed sąsiadem to są nieszczęśliwi. Z tego powodu właściciel Junaka, czy Rometa, zawsze będzie oceniany gorzej niż właściciel Hondy. Mi tam to ryba sprzęt ma jeździć, a kupuje go do jazdy, a nie by zarabiać na odsprzedaży. Miłego nawijania kilometrów.

  • Dodaj komentarz